Nie ma znaczenia, z kim rozmawiam – dzieckiem, czy dorosłym – mama w opowieści pojawia się zawsze. Tato też. Obecni w życiu czy nie, zawsze są ważni. Nasze historie nie istnieją bez mamy, bez taty. Dlatego tak ważna jest rodzicielska, partnerska relacja. Wychowuj, towarzysz dziecku i dbaj o siebie / o was – o swoich przyjaciół, swoje pasje, ulubione aktywności. Nie żyj życiem dziecka. Prowadź je takimi drogami, by kiedyś wybierając swoje, po których iść będzie dorosłymi już stopami, było spokojne o rodziców, o to, że i oni znajdą swoje kolejne, dobre ścieżki.
Całus mamy działa przeciwbólowo.
W jej utuleniu zasypia się najbezpieczniej.
Mamo, ja się z tobą ożenię.
Mojej mamy nie znam. Tęsknię za nią.
Nigdy nie będę jak moja mama.
Mama kojarzy mi się z łagodnością.
Codziennie wpadam do niej na kawę.
Mama zabrała mi ojca.
Moja mama piła i myślała, że tego nie widzimy.
Mama dawała mi zawsze dużo. Nawet chyba więcej niż mogła.
Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Potrafimy tylko krzyczeć na siebie.
Jakkolwiek przychodzi układać zdania, zawsze są pełne emocji.
Najpierw trzymasz dziecko przy piersi, potem za rączkę, potem jesteś krok za nim. Aż przychodzi czas, kiedy ono jest dalej niż sięgasz wzrokiem. I wtedy nie śpisz w nocy, nasłuchujesz, ale z czasem się przyzwyczajasz. Najpierw każdej nocy, a z czasem co kilka dni, tygodni, miesięcy wraca. Wtedy odcinasz kupony swojego macierzyństwa – czy dzwoni, czy pisze, czy pyta jak się czujesz, co robisz, czy potrzebujesz pomocy… I zaczynacie rozumieć, że patrzycie obydwoje już z perspektywy dorosłych, z silnym doświadczeniem bycia dzieckiem i mamą. Patrz na to dziecko z zaciekawieniem. Ucz się od niego nowych czasów. Pozwól swojej mamie wciąż być młodą. Uczcie się nowej relacji. Obserwujcie swoją wciąż rosnącą dojrzałość, swoje życiowe wybory. Słuchajcie swojej muzyki i nie przestawajcie rozmawiać.
Macierzyństwo i bycie dzieckiem to niekończące się drogi. Dziecko pójdzie tymi, które mu pokazujesz.

Dodaj komentarz